Posty

Oblężenie Waldenhofu

Obraz
Wczoraj miałem okazję poprowadzić jednostrzałową  sesję w Warhammera. Moich graczy w większości nie było w mieście, a ja chciałem zrobić coś nowego i coś, czym mogę uzupełnić kampanię główną.
   Tak oto zrodził się pomysł na scenariusz Oblężenie Waldenhofu.

   Wystawiłem ogłoszenie na facebookowej grupie RPG we Wrocławiu. W ciągu doby miałem komplet graczy, którym z tego miejsca chciałbym serdecznie podziękować:

   Kasia, Adam, Paweł, Arek i Mateusz - świetna sesja, dzięki!

   Gracze gotowi, pomysł gotowy, teraz czas na przygotowania. Jako pierwszy trzeba było napisać wstęp do scenariusza, w którym gracze zobaczą mniej więcej, co na nich czeka:

*     *     * Na początku stycznia 2523 roku miasto Waldenhof zostaje zaatakowane przez armię nieumarłych. Oblężenie, a w zasadzie już bitwa, trwa jedenaście dni. Nieumarli zdobyli północną część miasta i są na najlepszej drodze, by podbić Fort Walden, co byłoby równoznaczne z upadkiem miasta.    Pozostałym garnizonem dowodzi Kirk Blornhauer,…

Bohaterowie: Skallarun Doręczyciel (WFRP)

Obraz
Ostatnio pracuję nad dużym tekstem o arenach w RPG. Zajmuje to dużo czasu, w zasadzie większość tego, co zaplanowałem na bloga. Jednakże nie można nie zauważyć, że chętnie spoglądacie na bloga, więc postanowiłem zrobić miniformat artykułów, w których będę Wam przedstawiał moich ulubionych bohaterów z moich sesji.

   Dzisiaj na ruszt wrzucam Wam Skallaruna:


Skallarun Doręczyciel
krasnolud, łowca nagród (doświadczony)
   Skallarun to imię budzące grozę kryminalistów na północ od Reiku. Jest łowcą nagród, który na koncie ma już 67 dostarczonych celów. Dostarczonych? Tak, bo Skallarun zawsze doprowadza ich żywych, czekając aż do wykonania wyroku. Wtedy i tylko wtedy uznaje cel za zaliczony. Imię każdego z dostarczonych bandytów tatuuje wraz z datą na plecach, co tworzy okropną mozaikę upamiętniającą cierpienia tych, którzy byli przyczyną cudzych cierpień. Jedyny problem Skallaruna jest taki, że kończy mu się już miejsce na plecach...
   Nikt nie wie skąd tak naprawdę Skallarun pochodzi.…

Modowanie Warhammera

Zaczniemy od tego, dlaczego gracze i mistrzowie modują gry.     Jak zapewne zauważyliście w wielu podręcznikach autorzy już na początku piszą, by dopasowywać grę do swoich potrzeb. Wszak podręcznik to nie biblia gry, lecz zbiór zasad, które można zmodyfikować w dowolnym momencie dla swoich potrzeb. W modyfikacjach zresztą leży geneza wielu 'domowych' systemów RPG, a także i systemów generycznych (uniwersalnych - np. Savage Worlds), dopasowanych do każdej gry.
   Warhammer bez wątpienia jest najpopularniejszych systemem RPG w Polsce. Z czego to wynika i dlaczego tak jest - szkoda marnować mój i wasz cenny czas na analizę tego tematu, bo i jaki w tym sens.Jednak mimo dominującej popularności, rzeszy fanów i dziesiątek podręczników, wielu z nas wprowadza swoje modyfikacje.     Dziś opowiem Wam o moich modyfikacjach do Warhammera.

Tworzenie postaci    Według księgi zasad Warhammera 2.0 dla każdej z cech głównych powinniśmy rzucić 2k10 i dodać wynik do wartości podstawowej.    …

Box Mistrza Gry

Obraz
Ustalmy coś. Jestem gadżeciarzem. Okropnym gadżeciarzem. Większość z was nigdy nie będzie potrzebowała ani czuła potrzeby takiego tłustego wyposażenia do erpegów, ale mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie. Tyle słowem wstępu.
Organizacja miejsca pracy to umiejętność elementarna w życiu. Dotyczy to warsztatu, garażu, piwnicy, kuchni, a także... erpegów. Właśnie dlatego zaczynam od tego wpisu i właśnie dlatego ten wpis w ogóle powstaje. Box Mistrza Gry to coś na tyle duże, by zawrzeć wszystkie wasze gadżety w jednym, przejrzystym i schludnym miejscu; a jednocześnie na tyle małe, by móc je zabrać ze sobą. Najpierw jednak trochę historii, byście wiedzieli, że taki box nie powstał z ułańskiej fantazji. Pierwszy mój box był zrobiony z pudełka od klawiatury. Był baaaaaaardzo duży, na tyle duży, że mieściły się w nim karty postaci, zeszyt, linijka i notatki; karty, kostki i inne. Miał jednak dwie wady wykluczające go z działań w terenie: nietrwałość kartonu, który szybko się pogniótł i po…

Ciężki początek

Nawet nie domyślacie się, jak trudno zabrać się za bloga.

Niby takie proste, niby takie szybkie, kliknij tu, kliknij tam, ale większy problem tkwi w samej świadomości tego, co chce się stworzyć. Ja na początku chciałem stworzyć Imperium.

Nonsens, co? Moim pierwszym planem było zebranie całego fandomu w jednym miejscu: fora, czaty, poradniki, grafiki, podręczniki, et caetera. Chciałem zostać Googlem erpegów. Zafascynowanie pomysłem trwało jakieś 15 minut.

Gdy już dotarło do mnie, że to niewykonalne, postanowiłem zrobić swoją prywatną stronę o erpegach, zostać erpeguru, jak Baniak czy Drunkens&Dragons i Critical Role.

No cóż.

Został mi blog. Być może mały kanał na YouTube, nie wiem. Z etapu wymysłów i pragnień chodzimy do etapu pogodzenia się z możliwościami i umiejętnościami.

Przez stosunkowo krótką przygodę z erpegami miałem wiele okazji na poznanie różnych metod prowadzenia, sposobów grania, oczekiwań graczy i mistrzów, a także różnych zabiegów uprzyjemniających rozgrywkę. Dość …